Wiersze


Idź do treści

wierszeniedoszłe wybrane

Witam wszystkich którzy się tutaj zabłąkali.
Jeśli już tu jesteś, a lubisz wiersze
poczytaj
może coś poczujesz
może miłość , może nienawiść
a może wszystko po trochę

Jeśli masz do mnie jakieś sprawy
uwagi
komentarze
propozycje
pisz :
adres e-mail jest na dole




Nocą znów księżyc wzszedł nad ulicą Bourbonów
Widzę twarze obcych ludzi w świetle starych neonów
Nie mam wyjścia , muszę ruszyć na ten zew
Nocny księżyc , ludzkie twarze i neonów śpiew
I codziennie modlę się by silnym być
Bo wiem , że nie można w taki sposób żyć
Nie zobaczysz mego cienia,. nie usłyszysz kroków mych
Póki nocą nad Bourbonów księżyc lśni


Dawno już jestem tym kim jestem tu
Uwięziony w życiu prosto z koszmarnego snu
I nie ujrzysz mojej twarzy nigdy w świetle dnia
Błądzę nocą oświetlony przez księżyca blask
Kapeluszem swym zakrywam zimny bestii wzrok
Twarz grzesznika mam lecz dłonie są niewinne wciąż
Nie zobaczysz mego cienia, nie usłyszysz kroków mych
Póki nocą nad Bourbonów księżyc lśni


W Nowym Orleanie żyje ta dziewczyna
Niewinna i młoda , ma zacną rodzinę
Wiele razy pod jej oknem stałem późną nocą
I pogodzić się nie mogłem z bestią w moich oczach
Co dzień modlę się do Boga abym inny był
Niszczyć kogoś kogo kocham nie mam przecież sił
Nie zobaczysz mego cienia, nie usłyszysz kroków mych
Póki nocą nad Bourbonów księżyc lśni.

Sting
(tłum. J.Frankiewicz)



Powrót do treści | Wróć do menu głównego